Harcerskie Bingo!

O grze w bingo słyszał już chyba prawie każdy. Jest to niewyczerpalna kopalnia możliwości i przeróbek – można zrobić bingo dotyczące wszystkiego. Ludzie tworzą binga schematów filmowych i książkowych, binga dotyczące szkoły, binga dotyczące seriali, binga dotyczące realnego życia… Wystarczy mieć pomysł i chęci. A skoro my mieliśmy jedno i drugie to teraz z dumą przedstawiamy: bingo harcerskie, edycja biwakowa!

bingonagore.PNG

Na wstępie wytłumaczenie dla nielicznych którzy nie znają zasad bingo: Każdy gracz ma planszę z siatką zawierającą, przynajmniej w tym wypadku, wydarzenia losowe które mogą mieć miejsce na biwaku. Jeśli dane zdarzenie będzie mieć miejsce przekreślasz je na planszy.  Jeżeli na twojej planszy odznaczysz linię (pionową, poziomą, skośną) bądź jakiś ustalony wcześniej wzór – wygrywasz. Oczywiście grę można zmienić w sposób absolutnie dowolny. Możecie ustalić, że wygra ten kto pierwszy wykreśli wszystko, kto pod koniec biwaku będzie miał najwięcej skreślonych pól, co tylko dusza zapragnie!

Poniżej znajdziecie 4 plansze oraz krótkie opisy zdarzeń losowych na nich wypisanych:

Bingo4Bingo1Bingo2Bingo3

Symulant w patrolu – ponieważ przed trasą znajdzie się ktoś, zwykle młodszy kogo boli ręka/noga/głowa. Uważajcie!  Przedtrasowy ból głowy jest niezwykle zaraźliwy, a szczególnie złośliwie dopada najmłodszych. A najbardziej boli patrolowego.

Legginsy do munduru – choroba dotycząca głównie dziewcząt, również typowa dla młodszych. Regulamin mundurowy nawet po setnej zbiórce na ten temat jest dla wielu czarną magią.

Zuchy karmio ludzi – jeśli nigdy nie wszedłeś do klasy zuchów, a masz je na biwaku, natychmiast napraw to niedopatrzenie. Klasa w której śpią zuchy to Eden – już od drzwi przytłacza Cię ogrom jedzenia każdego rodzaju którym częstują najmłodsi harcerze. Dodatkowo, nie zdziw się jeśli znajdziesz tam takie wynalazki jak toster, gofrownica, frytkownica czy piekarnik. Naprawdę.

Kanapka! – na której dnie jest oczywiście jakiś nieszczęśnik który miał pecha położyć się w zbyt oczywistym miejscu.

Osobnik który czepia się o wszystko – na szczęście na biwakach mało jest osób które czepiają się innych o byle głupotę, ale jeśli się taki trafi to całym serduszkiem polecam zachowania dyplomatyczne – dobrze jest poznać jego punkt widzenia!

ŻODYN nie umie zaśpiewać wszystkich zwrotek „Hiszpańskich Dziewczyn” – bo nawet jeśli umie, to jest wyjątkiem ginącym w zagłuszającym go tłumie.

Biedny maturzysta uczący się w kącie – cóż, maturzysta też człowiek, chciałoby się pojechać na biwak, ale jeden biwak to cały weekend bez zakuwania! Tak więc jeśli widzisz samotny okaz homo maturistus kulący się w kącie i przytulający książkę – zarażenie się wiedzą drogą kropelkową to sprawdzona metoda! – poklep po ramieniu i przytul, albowiem kiedyś możesz znaleźć się na jego miejscu.

Przyrzeczenie harcerskie – biwaki i obozy to pierwszorzędna okazja aby wręczyć komuś krzyż!

Rozprawy filozoficzne po 28 godzinach bez snu – dwadzieścia osiem to liczba dobrana całkowicie losowo, albowiem wszystko zależy od harcerza. Osobniki będące w ZHP dłużej wypracowały system odzyskiwania energii (jak delfiny!) dzięki któremu zmęczenie odczuwają dopiero po 2-3 dniach.

Dobry samarytanin z Nutellą – dobry samarytanin dzielący się Nutellą nie zawsze chce być dobrym samarytaninem. Zazwyczaj jednak demokratyczna większość uznaje, że właściciel Nutelli dobrym samarytaninem być powinien.

Nocna gra w karty – bo w Makao, Oszusta, Tysiąca i wiele wiele innych najlepiej się gra nocą!

Fotoreporter biwakowy – zdjęcia zrobione przez niego zapewne trafią na stronę hufca. Licz się z tym, gdy będziesz robić zeza do aparatu.

Człowiek w śmiesznej piżamie – zwykle jednoczęściowej. Sama mam piżamę pingwina. Rzecz niezwykle wygodna, ciepła i urocza. Do tego mieści dwie osoby!

Pingwin

typowy przedstawiciel gatunku Scautis Lupus, rząd pingwinowate.

Brzydka pogoda akurat na trasę – czyli ta sytuacja, w której zaczyna padać w sobotę po 5 godzinach słońca, bo Matka Natura czuwa, i wie, kiedy twój patrol ma wymarsz.

Zagubiony patrol – czasem ktoś przegapi jakiś zakręt, czasem trasa jest źle oznaczona… Jeśli znajdziesz gdzieś grupkę ludzi z przemokniętą mapą, nienajlepiej pachnących, w większości w moraczach i glanach – wiedz że to ten patrol, który ponoć zaginął w okolicy 3 lata temu podczas rajdu.

Zielona noc – niezbyt chlubna tradycja, niestety aktywnie praktykowana.  Jeśli jedziesz na biwak – postaraj się aby nie skreślić tego punktu!

Brak papieru toaletowego – zawsze miej trochę w spodniach. Zawsze. Bo ten naddarty kartonik który został po rolce papieru toaletowego był ostrzeżeniem, jak zdesperowanym można być.

Ktoś śpi na korytarzu – bo, jak powszechnie wiadomo, najwygodniej jest tam gdzie najmniej się tego spodziewasz. Dlatego też harcerze wolą podłogę niż miękkie krzesełka!

Ludzie goniący się z nieznanego powodu na korytarzu – nie dociekaj dlaczego, nie chcesz wiedzieć. Po prostu przesuń w bezpieczne miejsce tego nieszczęśnika z poprzedniego punktu i zapomnij o sprawie.

Całonocne śpiewogranie – czyli absolutnie najlepsza część biwaku!

Toster – wspomniany już w punkcie o zuchach. Toster znajdziesz albo u wędrowników, albo u zuchów właśnie. Wbrew pozorom obie grupy bardzo podobne na wielu poziomach.

Wielka Akcja Pożyczania Ładowarek – w skrócie WAPŁ. WAPŁ ma miejsce na olbrzymią skalę na każdym biwaku. Bądź człowiekiem, pożycz ładowarkę!

Przyszywanie guzików przed apelem – bo czasem komendant sprawdza umundurowanie. Lepiej wtedy mieć guzik niż go nie mieć.

Imponujący śpiewnik – czyli ręcznie napisany (bądź nie), z taką ilością piosenek, że przestał się domykać. Nie znalazłeś piosenki w Ogniku? Na 100% będzie w śpiewniku znajomego!

Kradzież jedzenia – bo tak już jest, że jeśli odwrócisz się do kanapki plecami, to po 5 sekundach ta magicznie zmieni właściciela.

Belgijka – taniec absolutnie cudowny, taki, który skradł serca setkom harcerzy z całej Polski. Nie słyszałeś melodii do belgijki? Usłysz koniecznie!

Tunak Tunak Tun – chyba jedyny taniec popularniejszy w ZHP od belgijki. Czy istnieje jakikolwiek harcerz który nie słyszał ani nie śpiewał Tunaka? Swoją drogą, istnieje też wersja metalowa!

Trasa nocna – czyli to, co tygryski lubią najbardziej. To, co się na biwaku dzieje w nocy to zwykle najlepsza część całej imprezy!

Robienie jedzenia na ognisku – nigdy nie jadłeś naleśników czy spaghetti z ogniska? Żałuj.

„Czarny blues o czwartej nad ranem” o czwartej nad ranem – piosenka ta została stworzona, żeby harcerze mieli wymówkę, aby nie iść spać jak najdłużej (nie żeby wymówki specjalnie potrzebowali). Tak czy siak, spanie na siedząco z gitarą na kolanach i czekanie do czwartej żeby zagrać tę jedną piosenkę to tradycja!

Grupowe tańce na korytarzu – istnieje wiele odmian, ale największą popularnością cieszy się właśnie Tunak i Belgijka.

Osobnik umundurowany co najmniej nieumiejętnie – posłużę się się obrazkiem z „Komiksu Harcerskiego” który wyraża więcej niż tysiąc słów.

zuch

Typowy zuch. I tyle.

Osobnik nierozstający się ze śpiworkiem – niektórym jest po prostu ciągle zimno. Rozumiem ich!

Osobnik śpiący na dmuchanym materacu – zwykle jest jednocześnie osobnikiem który przyjechał z walizką. Może mieć również toster.

Zaginiony telefon – bo telefon zawsze ktoś gdzieś przeharcerzy. Co zadziwiające – rzadko kiedy właściciel zguby sprawdza czy telefonu nie ma przypadkiem w śpiworku. A jest. Prawie zawsze jest.

Zapchana kabina w damskiej toalecie – w męskiej też, ale rzadziej. Nie wiem, nie rozumiem zależności (chociaż ta jest), nie pytajcie mnie!

Pożyczanie sobie nawzajem gitary – najważniejszą częścią biwaku jest śpiewanie. Śpiewanie acapella jest okej, ale nie jest to jednak śpiewanie przy gitarze. Niestety, często się zdarza, że jest 5 gitar na 140 osób. Gdyby spisać Przygody Gitary na Biwaku, okazałoby się, że ta ma ciekawsze życie niż niejeden harcerz!

Macie własne pomysły na bingo harcerskie? A może chcecie je uzupełnić? Podajcie pomysły w komentarzach!

Dziękuję za uwagę 😀

Ps.: Planuję stworzyć także bingo obozowe oraz bingo zbiórkowe. Czujcie się ostrzeżeni!
Pss.: Swoją drogą, to moja pierwsza notka, przedtem tu tylko rysowałam. Miło poznać!


Spodobał Ci się ten wpis? Udostępnij go na Facebooku!

Polub nas na Facebooku i obserwuj na instagramie, by nie przegapić kolejnych wpisów.

Reklamy

Informacje o Filczyca

Filczyca- przedstawiciel zagrożonego gatunku Scautis Lupus. Spotykana zazwyczaj w okolicach lasu, gdy robi obchód swojego terytorium. Karmiona mięsem daje się oswoić, chętnie przygarnia niepilnowane jedzenie. Szczególną wagę przywiązuje do czołgów, które mogłaby rysować całymi dniami. Koresponduje z CzłowiekiemKtóryByłCzołgiem. Jest to prawdopodobnie efekt jej pancernych fascynacji. Niestety słaby wzrok nie pozwala jej rozróżnić, czy szkicuje aktualnie T-34, czy KW-85. W odpowiedzi na ten defekt w drodze ewolucji jej gatunek wykształcił niezwykle czuły węch pozwalający rozpoznawać ludzi z daleka tylko po zapachu szamponu. W przyszłości ma nadzieję objechać całą Azję. Pewnie czołgiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Harcerstwo i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Harcerskie Bingo!

  1. . pisze:

    Proponuję dodać :
    Parę zakochanych
    osobę myjącą włosy w umywalce
    osobę z pluszakiem
    Człowiek naleśnik – czyli ktoś zawinięty w śpiwór pełzający po korytarzu
    Opowiadacz – czyli starszy instruktor opowiadający ciągle tą samą historie
    Kogoś bez butów za to ze śmiesznymi skarpetkami

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s