WFWK IV -wywiad z Emirem

Przekraczając wierzeje zaarubskiego Pałacu Władzy poczułem się jak w zupełnie innym świecie. Nie tyle chodziło o różnicę pomiędzy upałem na zewnątrz, a orzeźwiającymi powiewami klimatyzacji wewnątrz, co o poczucie zagrożenia.

emir

Mimo, że na zaarubskich ulicach trwały rozruchy, co chwilę coś wybuchało, a szamani odprawiali dziwne, krwawe rytuały na przyjezdnych, to dopiero wchodząc do chłodnego hallu pałacu Emira poczułem prawdziwy strach. Zamiast uroczej sekretarki, którą zastałem za biurkiem pałacu we wrześniu, przywitał mnie potężnie zbudowany komandos, ledwie mieszczący się pomiędzy blatem recepcji, a marmurową ścianą. Na szczęście dalej było już lepiej. Korytarze wyściełane latającymi dywanami w stanie spoczynku zbytnio się nie zmieniły. Jednak nadal po chłodnych korytarzach Pałacu Władzy prowadziło mnie do Emira dwóch żołnierzy jednostki specjalnej, obydwaj pod bronią, a ten po lewej miał nawet RPG. Chyba wybrałem sobie kiepski czas na wywiad.

W końcu udało mi się dotrzeć do Emira. Zostałem przywitany przez młodego człowieka, ubranego w wojskowy mundur i obwieszonego medalami.

Emir: -Dzień dobry! Spóźnił się Pan trochę. Specjalnie dla Pana przesunąłem plany o trzydzieści minut.

Świder: – Przepraszam. To wina tego co się dzieje na mieście. Słyszałem, że ostatnio ledwo uszedł Pan z życiem, z przejażdżki po stolicy swoją pancerną limuzyną.

Emir: – Tak, to było bardzo bezczelne posunięcie. Od dwóch dni trwały rozmowy pokojowe, a oni próbowali wysadzić moją limuzynę, dla bezpieczeństwa ustawili jeszcze snajpera na dachu pobliskiego budynku. Na szczęście moi komandosi czuwali nad wszystkim. Po wybuchu wyewakuowali mnie do pałacu i znaleźli snajpera.

Ś: – Co się z nim stało?

E: – To samo, co się dzieje ze wścibskimi dziennikarzami.

Ś: <musiałem szybko zmienić temat> – Jak przebiegają rozmowy pokojowe?

E: – Raczej przebiegały. Bojówka, mająca czelność nazywać się „Wolnymi Zaarubczykami” przedwczoraj zerwała negocjacje. Teraz ich bandy są tropione i likwidowane przez moje specsiły.

Ś: – Ile to jeszcze potrwa?

E: – Nie mam pojęcia. Przeciwnicy są wspierani przez zagraniczne korporacje, chcące przejąć władzę w moim państwie. Ciągłe finansowanie pozwala im na pobór najemników. Moje wojsko nie może sobie na to pozwolić. My korzystamy z pomocy sojuszników.

Ś: – Sojuszników?

E: – Tak. Najwięcej pomaga nam Hamburgeria, chociaż Smutberia też nie pozostaje w tyle. Hamburgerczycy wysłali siły zbrojne, za to Smutbiracy nas wspierają finansowo.

Ś: – Jakie korporacje fundują Pańskim przeciwnikom broń?

E: – Nie będę wymieniał, bo mnie pozwą. Już raz to zrobili ich przedstawiciele i musiałem płacić odszkodowania za zniesławienie. Jeszcze ze dwie takie akcje i nie będę miał z czego płacić żołnierzom. Tak można zakończyć wojnę w XXI wieku.

Ś: – No dobrze. Jak ocenia pan raport Paktu Pierwszownocnopacyficznego na temat warunków w jakich żyją cywile?

E: – Po pierwsze, to wierutne kłamstwa, po drugie to nie moja wina, że jakieś bandy rozkradają żywność na drogach, a po trzecie w moim państwie nigdy niczego nie brakuje, więc raport został sfałszowany na potrzeby korporacji, która chce mnie zdyskredytować.

Ś: – Planuje Pan podjąć jakieś działania w stosunku do tej korporacji?

E: – Oczywiście. Najważniejsze w tej chwili jest posprzątanie tutaj, chociaż podjąłem też działania w rodzimym państwie tej firmy. Moi zabój… yyy …negocjatorzy już są w drodze. Dojdziemy do porozumienia w ten albo inny sposób.

Ś: – A co z tymi bandami?

E: – A co ma być? Uporam się z rebelią, to zajmę się bandytami na drogach. Nie mogą wiecznie ukrywać się w gąszczu tropikalnych lasów. Do wojska wciąż zgłaszają się ochotnicy gotowi oddać życie za naszą wolność.

Ś: – W takim razie…

Przerwała mi głośna eksplozja gdzieś niedaleko. Cały budynek zatrząsł się w posadach. Do gabinetu wkroczyła szóstka ochroniarzy. Emir wyszedł razem z nimi, a ja pobiegłem za nimi wprost na dach budynku. Udało mi się zabrać z władcą śmigłowcem ewakuacyjnym.

Cały wpis został zmyślony na potrzeby Wielkiej Fabularnej Wymiany Kompozytu IV. Ekipa bloga zaprasza serdecznie.


Spodobał Ci się ten wpis? Udostępnij go na Facebooku!

Polub nas na Facebooku i obserwuj na instagramie, by nie przegapić kolejnych wpisów.

Reklamy

Informacje o czlowiekktorybylczolgiem

przyszły reporter (jak się uda), pasjonat historii i dusza towarzystwa. Uwielbia wszystko, co związane z militariami, godzinami może mówić o czołgach. Ma głowę pełną pomysłów, które stara się na bieżąco zrealizować. Uwielbia lasy, chciałby kiedyś sobie kupić jeden i nigdy z niego nie wychodzić. Gdyby nie było to niepoprawne społecznie obrósłby mchem i został drzewem. Zawsze nosi ze sobą apteczkę pierwszej pomocy i śpiewa pod prysznicem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii ASG, Wielka Fabularna Wymiana Kompozytu i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s