Matka wie, że ćpiesz?

XXI wiek to czas pokoju i miłości. Chyba, że mieszkasz na Kaukazie, we wschodniej Europie, w Afryce, na bliskim bądź środkowym Wschodzie, w Ameryce Południowej albo gdzieś na Świecie poza Europą centralną, zachodnią i Australią. U nas nic się nie dzieje, a na antypodach wszystko chce Cię zabić, więc tam i tak nie ma miłości. Konfliktów jest dużo, ale ja skupię się na jednym, który trwa nieprzerwanie od parudziesięciu lat. Ucierpiały w nim wioski, osoby cywilne, a nawet dwustuletnia szabla Simona Bolivara.

Wojna w Kolumbii trwa nieprzerwanie od lat 60. XX wieku. W trakcie walk, na obszarze Kolumbii rozwinął się prężnie działający biznes narkotykowy. Wojna toczy się pomiędzy marksistowskimi bojówkami, a legalnym rządem. Jak tak długi konflikt mógł jeszcze nie wygasnąć? Dlaczego walczącym stronom nie skończyły się jeszcze fundusze, ani nie zabrakło żołnierzy? Pamiętajcie że jeśli nie wiecie o co chodzi, to chodzi o gotówkę.

Bezpośrednią przyczyną wybuchu konfliktu (na początku między partią konserwatywną i liberalną) było morderstwo dokonane na liberalnym polityku Jorgu Eliecer Gaitanie w 1948 roku. Doprowadziło ono do zamieszek w Bogocie (stolicy Kolumbii), które pochłonęły 4 000 ofiar i trwały dosyć krótko. Za to walka zbrojna między konserwatystami i liberałami trwała jeszcze przez dziesięć lat na terenach wiejskich i pochłonęła 200 000 ofiar.  W tym czasie na terenie Kolumbii powstało wiele formacji zbrojnych liberałów, konserwatystów i zwykłych chłopów, którzy mieli dość wędrujących przez ich wioski oddziałów partyzanckich (przypomnijmy, że partyznantki różnego typu niezbyt często zachowują dyscyplinę i szanują prawo, więc gwałty, morderstwa i grabieże były na porządku dziennym). W końcu została zakończona porozumieniem zawartym między biznesmenami (wojna napędza biznes, więc biznes napędza wojnę), liberałami, konserwatystami i Kościołem.

Po zakończeniu pierwszego konfliktu doskonale wyszkoleni i dozbrojeni partyzanci różnych stron wrócili do swoich domów. Kolumbia, by wybić się z zapaści gospodarczej, spowodowanej wojną, zreformowała gospodarkę rolną i nastawiła się głównie na eksport, dotując duże, eksportowe gospodarstwa rolne, a utrudniając życie rolnikom pracującym tylko na siebie. Spowodowało to masową emigrację rolników do miast, a w niektórych miejscach zbrojne bunty i przejęcie przez komunistyczne bojówki kontroli nad częścią kraju. W 59′ na pomoc Bogocie przybył po cichu amerykański zespół specjalistów do walki z partyzantami. Zapewniali oni wsparcie merytoryczne siłom rządowym i doradzili, by tworzyć małe grupy sabotażowe, mające destabilizować rządzone przez komunistów regiony kraju.

Nie wiem, czy zauważyliście, ale dozbrajanie jakichkolwiek organizacji zbrojnych tuż po wojnie domowej nie jest najlepszym pomysłem.

W każdym razie USA zażyczyło sobie, by kolumbijska armia zaatakowała enklawy komunistów. Wtedy parudziesięciu wieśniaków (dosłownie parudziesięciu), którym dobrze się żyło „za komuny” założyło FARC (Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii), a jednocześnie powstała ELN (Armia Wyzwolenia Narodowego). Obie te organizacje są uważane za organizacje terrorystyczne przez większość krajów świata, w tym Polskę jako część Unii Europejskiej (chociaż rząd byłego prezydenta Kolumbii starał się, by przestano za terrorystów uważać ELN). FARC było złożone jednak głównie z chłopów i znajdowało się pod dużym wpływem Kolumbijskiej Partii Komunistycznej, podczas gdy ELN tworzyli duchowni wyznający teologię „marksistowsko-chrześcijańską”. Ponadto trzecia grupa partyzancka, Ludowa Armia Wyzwoleńcza (EPL), powstała kilka lat później z rozłamu w partii komunistycznej. Mimo tego, że wszyscy starali się, jak tylko mogli, nic im nie wychodziło. Nie było żadnych znaczących sukcesów, więc liczba osób znajdujących się w tych organizacjach powoli się zmniejszała. Ludzie nie lubią loserów.

W 1971 roku ELN starała się zabić generała Alvaro Valencia Tovar – z marnym skutkiem. Generał został tylko ranny. Rok później w związku ze znalezieniem dokumentów aresztowano 200 działaczy organizacji partyzanckich. Ponadto prawie połowa grup ELN musiała wycofać się ze swoich pozycji, a rząd zdobył informację o planowanym przez nich ataku. Na dość złego ELN stracił trzech swoich liderów. Nie było kolorowo.

W 1974 roku powstała kolejna grupa partyzantów. Nazwali się M-19 i nie podobały im się oszustwa wyborcze, które zaobserwowali w poprzednich wyborach. W tym samym czasie założono indiański ruch partyzancki o nieco przydługiej nazwie Ruch Zbrojny Quintina Lame. RZQL nie podobało się zabicie przez rząd liderów społeczności indiańskiej i początkowo działali jako oddział samoobrony.

Prezydentowi Kolumbii, Belisario Betancurowi, oczywiście nie podobały się ruchy partyzanckie wyrastające jak grzyby po deszczu. Dlatego w 1984 roku wynegocjował zawieszenie broni z FARC i M-19. Wielu z przetrzymywanych partyzantów zostało wtedy uwolnionych. ELN jednak nie zgodził się na żadne ugody z rządem.

Wejście w życie zawieszenia broni miało jednak swoje konsekwencje – rozwój przemysłu narkotykowego.

CIĄG DALSZY NASTĄPI


Spodobał Ci się ten wpis? Udostępnij go na Facebooku!

Polub nas na Facebooku i obserwuj na instagramie, by nie przegapić kolejnych wpisów.

Reklamy

Informacje o czlowiekktorybylczolgiem

przyszły reporter (jak się uda), pasjonat historii i dusza towarzystwa. Uwielbia wszystko, co związane z militariami, godzinami może mówić o czołgach. Ma głowę pełną pomysłów, które stara się na bieżąco zrealizować. Uwielbia lasy, chciałby kiedyś sobie kupić jeden i nigdy z niego nie wychodzić. Gdyby nie było to niepoprawne społecznie obrósłby mchem i został drzewem. Zawsze nosi ze sobą apteczkę pierwszej pomocy i śpiewa pod prysznicem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s