Powszechnie dostępna broń?

Kwestia powszechnie dostępnej broni jest bardzo kontrowersyjnym tematem. Osoby opowiadające się za takim rozwiązaniem mają swoje racje, ci z przeciwnej strony, jak to zwykle bywa, mają swoje. Dzisiaj postaram się spojrzeć na ten temat całkowicie obiektywnie. Załóżcie kamizelkę kuloodporną, google na oczy i możemy zaczynać!

Zwykle jako przykład kraju całkowicie wolnościowego w kwestii dostępu do broni są podawane Stany Zjednoczone. To tam (oficjalnie) jest najwięcej sztuk broni na 100 mieszkańców – aż 90 sztuk. W Europie najwięcej jest w Serbii (58,2) i jest to druga pozycja na świecie oraz w Szwajcarii (45,7) – czwarty wynik na świecie. Dla porównania, w Polsce sztuk broni na 100 mieszkańców jest 1,3.

Przyjrzyjmy się przez chwilę przestępczości w tych najbardziej „uzbrojonych” rejonach.

Przerwa na definicję: jako „brutalne przestępstwa” rozumiem przestępstwa, w których napadający używa siły lub grozi użyciem siły na ofierze. Może obejmować (w zależności od kraju lub ośrodka podającego dane (tutaj uwaga, że z tego powodu mogą być dość spore rozbieżności w różnych krajach/stanach/miastach/itp.)): zabójstwo, napad (także na tle seksualnym), gwałt, rabunek (czyli kradzież przy użyciu siły lub groźby użycia siły), groźby, porwanie, uprowadzenie, szantaż, nękanie. Brałam pod uwagę tylko brutalne przestępstwa, gdyż przy np. oszustwach finansowych czy jeździe po pijaku broń niczego nie ułatwia.

USA

Rodzaj przestępstwa Na 100 000 mieszkańców (2013 rok)
Zabójstwo 4.7
Gwałt 26.9
Rabunek 112.9
Napad 242.3
Brutalne przestępstwa łącznie 386.9

Dla porównania, w Niemczech (broń tylko z zezwoleniem przyznawanym tylko tym, którym jest potrzebna – na przykład członkom klubów strzeleckich od co najmniej roku; niedostępna do samoobrony) na 100 000 mieszkańców przypada 0,8 zabójstw, a w Austrii (broń dostępna z pozwoleniem (powodem może być samoobrona) lub musi być tylko zarejestrowana, w zależności od rodzaju broni) 0,9.

Ale USA składa się z kilkudziesięciu stanów, z których każde ma inne podejście do broni i inny współczynnik przestępczości. Spójrzmy na kilka z nich (dane pochodzą z roku 2013 z danych FBI i nie dotyczą przestępstw tylko z udziałem broni, ale wszystkich):

Stan Brutalne przestępstwa
/100 000 mieszkańców
Morderstwa
/100 000 mieszkańców
Procent mieszkańców posiadających broń Stosunek stanu do posiadania broni
Vermont 114,9 1,6 42% – można kupić broń bez pozwolenia na zakup
– nie trzeba rejestrować zakupionej broni
– można nosić broń jawnie
Maine 121,6 1,8 40,5% – bez pozwolenia na zakup
– bez rejestracji
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– można nosić broń jawnie
Virginia 187,9 3,8 35,1% – bez pozwolenia na zakup
– bez rejestracji
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– można nosić broń jawnie
Wyoming 197,7 2,9 59,7% – bez pozwolenia na zakup
– bez rejestracji
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– można nosić broń jawnie
Nevada 591,2 5,8 33,8% – bez pozwolenia na zakup
– bez rejestracji
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– można nosić broń jawnie
New Mexico 596,7 6,0 34,8% – bez pozwolenia na zakup
– bez rejestracji
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– można nosić broń jawnie
Alaska 602,6 4,6 57,8% – bez pozwolenia na zakup
– bez rejestracji
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– można nosić broń jawnie
Miasto Waszyngton(Distict of Columbia) 1 281,9 15,9 3,6% (!) – pozwolenia na zakup
– rejestracja obowiązkowa
– licencja na posiadanie
– nie można nosić broni jawnie

(Pod uwagę brałam cztery najniższe i cztery najwyższe wyniki (brutalnych przestępstw) z [tej] listy.)

Jak widać, w stanach, w których są większe restrykcje odnośnie kupowania i noszenia przy sobie broni (a także, co jest z tym związane, mniej broni), przestępczość jest większa – i to znacznie, bo aż o ponad 600 przestępstw na 100 000 mieszkańców. Dla porównania, poniżej kilka stanów, które mają prawa podobne do tych w Waszyngtonie:

Stan Hawaje New Jersey New York Massachusetts Michigan
Różnice z Waszyngtonem bez licencji na posiadanie bez rejestracji – bez licencji na posiadanie
– można nosić broń jawnie
Procent mieszkańców posiadających broń 6,7% 12,3% 18% 12,6% 38,4%
Brutalne przestępstwa/
100 000 mieszkańców
245,3 285,6 289,8 404 429,8
Morderstwa/
100 000 mieszkańców
1,5 4,5 3,3 2,0 6,4

Jak widać, tutaj nie ma aż tak wysokich współczynników, więc teraz ktoś może powiedzieć, że przecież Waszyngton to duże miasto, w którym siłą rzeczy następuje więcej przestępstw niż na cichutkiej wsi. I będzie miał rację. W takim razie przed nami kolejna tabelka, tym razem przedstawiająca brutalne przestępstwa w dużych miastach:

Stan Miasto – brutalne przestępstwa
/100 000 mieszkańców
Morderstwa
/100 000 mieszkańców
Stosunek stanu do posiadania broni krótkiej
Texas Plano – 130.7

Houston – 992.5

P – 0,4

H – 10,0

– bez pozwolenia na zakup
– bez rejestracji
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– nie można nosić broni jawnie
Nevada Henderson – 168.9

Las Vegas – 784.0

H – 1,5

LA – 5,1

– bez pozwolenia na zakup
– bez rejestracji
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– można nosić broń jawnie
Virginia Virginia Beach – 169.4 4,7 – bez pozwolenia na zakup
– bez rejestracji
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– można nosić broń jawnie
Kentucky Lexington – 352.6

Louisville Metro – 598.8

L – 4,0

LM – 9,3

– bez pozwolenia na zakup
– bez rejestracji
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– można nosić broń jawnie
Tennessee Nashville – 1 216.0

Memphis – 1 750.3

N – 10,0

M – 20,2

– bez pozwolenia na zakup
– bez rejestracji
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– nie można nosić broni jawnie
Missouri Kansas City – 1 263.2

St. Louis – 1 776.5

KC – 22,6

SL – 35,5

– bez pozwolenia na zakup
– bez rejestracji
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– nie można nosić broni jawnie
California San Jose – 363.3

Oakland – 1 993.3

SJ – 4,6

O – 31,8

– pozwolenia na zakup
– rejestracja obowiązkowa
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– nie można nosić broni jawnie
Michigan Detroit –  2 122.9 54,6 – pozwolenia na zakup
– rejestracja obowiązkowa
– trzeba mieć pozwolenie na noszenie broni
– można nosić broń jawnie

(Za każdym razem jest podany najwyższy i najniższy wynik (brutalnych przestępstw) w każdym stanie, ale analizowałam tylko cztery najniższe i cztery najwyższe wyniki z listy [tu].)

I znów – im większe restrykcje, tym większa przestępczość. Przypadek? Nawet Harvard Journal Of Law & Public Policy, czyli magazyn prawniczy, twierdzi, że istnieje negatywna korelacja między posiadaniem broni i brutalnymi przestępstwami (czyli więcej broni = mniej przestępstw).

Analizując [] tabelkę, zauważyłam ciekawą własność. Ponieważ nie chcę Was już zanudzać danymi statystycznymi w poście, spójrzcie na samą wikipediową tabelkę. Kliknijcie tytuł przedostatniej kolumny, by wyniki były posortowane według niej. Łatwo teraz zauważyć, że Nowy Jork i Alaska mają taki sam „murder rate”, czyli liczbę popełnionych morderstw na 100 000 mieszkańców – 4,4. Liczba morderstw popełnionych przy użyciu broni (na 100 000 mieszkańców) też jest taka sama. Różnica następuje natomiast w procencie ludności posiadającej broń – w restrykcyjnym pod tym względem Nowym Jorku jest to 18%, na Alasce – 57,8%. Podobna zależność jest pomiędzy Alabamą a New Jersey i między Illinois a Kansas. Zwróćcie też uwagę na to, że w stanach, w których większy odsetek mieszkańców posiada broń, popełnia się mniej przestępstw. Dlaczego tak jest? To ciekawe pytanie. Ja uważam, że ma to związek z trudnością zdobycia broni. Kiedy już ktoś ją zdobędzie tam, gdzie zdobyć ją trudno (lub, nie oszukujmy się, kupi broń nielegalnie), chce to wykorzystać, a ponadto wie, że inni broni pewnie nie mają. W stanach z dużą liczbą broni natomiast istnieje większe prawdopodobieństwo trafienia na kogoś uzbrojonego, kto może się próbować bronić.

Co jeszcze ciekawsze, w District of Columbia broń posiada tylko 3,6% mieszkańców, a ponad 75% przestępstw było z udziałem broni.

Ale z drugiej strony to cały czas Stany Zjednoczone, a w nich broń jest przecież od zawsze. Spójrzmy więc na coś nam bliższego – Europę.

Serbia

W Serbii jest aż 58,2 sztuk broni na 100 mieszkańców, co czyni ten europejski kraj drugim na świecie pod tym względem, tuż po USA. Na 100 000 mieszkańców popełniane jest 1,2 morderstw, czyli w porównaniu do Stanów Zjednoczonych naprawdę niewiele. Niestety nie byłam w stanie znaleźć żadnych statystyk odnośnie brutalnych przestępstw, dlatego w tym przypadku musimy pod uwagę brać tylko liczbę morderstw, która niestety nie jest ściśle związana z liczbą brutalnych przestępstw (to znaczy więcej morderstw nie oznacza więcej brutalnych przestępstw, co można zauważyć w tabelkach odnośnie Ameryki).

W Serbii polityka odnośnie broni jest liberalna w porównaniu do reszty Europy. Karabiny, strzelby (shotguny) i broń krótka są dostępne dla cywili. Zdobycie tych ostatnich wymaga specjalnej licencji – aby nosić ją cały czas przy sobie, osoba składająca wniosek musi udowodnić, że jej życie jest w ciągłym niebezpieczeństwie, ale nawet wtedy licencja nie jest gwarantowana. Do wszystkich typów broni potrzebna jest czysta historia kryminalna, brak chorób psychicznych i uzależnień od alkoholu lub innych niebezpiecznych substancji. Broń zdobyć jest stosunkowo łatwo (co za chwilę zobaczycie w porównaniu do innych krajów europejskich), ale każdy zakup kontrolowany jest przez policję oraz amunicja do karabinów i broni krótkiej jest ograniczona.

Szwajcaria

Szwajcarskie dane nie są tak łatwe do znalezienia jak amerykańskie, a już na pewno nie w języku, który dobrze rozumiem (ach, te dwa lata nauki niemieckiego!), dlatego dane liczbowe tak ładnie podane jak w USA musiałam wyliczyć sama. Na szczęście moja ulubiona Ciocia Wikipedia posiada dane, których potrzebowałam, a kalkulatorów mam tyle, że nie musiałam się tym za bardzo przejmować.

Dane z 2009 roku pochodzą [stąd] i [stąd]. Pod uwagę brałam tylko brutalne przestępstwa, których definicję poznaliście na samym początku (no, prawie) tego posta, czyli bez przestępstw związanych z samochodami, narkotykami, malwersacjami czy oszustwem. Na 100 000 mieszkańców tych przestępstw przypada 132,9 (lub 596,9 – w zależności od tego, co oznaczają przestępstwa inne niż wymienione w wikipediowej tabelce; na pewno mieści się to pomiędzy 132,9 a 596,9). Morderstw na 100 000 osób było w 2009 roku 1,07, czyli malutko w porównaniu do USA.

Szwajcarska polityka odnośnie broni jest dość restrykcyjna. Mówiąc „dość” mam na myśli „bardzo”. W Szwajcarii „broń” odnosi się nie tylko do wielostrzałowej broni palnej, ale też do nożów sprężynowych (!), sprejów z niebezpiecznymi substancjami, urządzeń stworzonych po to, by ranić ludzi (np. proca), wiatrówek, a nawet replik ASG (!). Żeby posiadać większość z tych broni, trzeba posiadać specjalne pozwolenie, o które mogą się starać tylko obywatele po osiemnastym roku życia, którzy przejdą badania psychiatryczne, nie stwarzają niebezpieczeństwa i mają czystą historię kryminalną. Pozwolenia nie dotyczą tylko jednostrzałowych i wielolufowych broni sportowych i do polowań, a także broni wyprodukowanej przed 1870 rokiem i szwajcarskich scyzoryków.

Skąd więc tak wysoka liczba broni palnej na 100 osób (45,7)? W Szwajcarii każdy mężczyzna musi przejść szkolenie wojskowe (w wieku 20 lat), a jak już je przejdzie, dostaje broń (od 2007 roku bez amunicji), którą może trzymać albo w domu, albo (od 2010) w lokalnej zbrojowni. Po zakończeniu służby (trwającej do 30. roku życia) można broń zatrzymać, o ile ma się na nią pozwolenie. No a wiadomo – jak ktoś już potrzymał broń w domu, pewnie nie chce jej tracić.

Szwecja

Szwecja jest kolejnym europejskim krajem z dużym wskaźnikiem liczby broni na 100 osób – jest to aż 31,6. Morderstw na 100 000 osób przypada natomiast naprawdę niewiele – zaledwie 0,7. W 2013 roku liczba brutalnych przestępstw na 100 000 osób wynosiła jednak aż ponad 1 000 (naprawdę nie wiem, kto wymyślił tak debilny wykres, ale uwierzcie, to nie byłam ja [klik]). Ta wysoka liczba wynika jednak nie z wybitnie brutalnej społeczności, lecz sposobów liczenia zbrodni – kiedy w innych krajach np. gwałt grupowy „liczy się jako jeden” (jak by to powiedział Gimli z fantastycznej trylogii „Władca Pierścieni”), w Szwecji liczy się za każdą osobę.

W Szwecji licencję na broń można zdobyć dość łatwo, ale trzeba być albo członkiem klubu strzeleckiego od co najmniej pół roku, albo zdać trening strzelecki (chodzi o egzamin potrzebny do polowania). Broń trzeba trzymać w bezpiecznym miejscu i zabezpieczoną można ją przewozić. Liczba broni jest ograniczona do sześciu karabinów do polowań, do dziesięciu pistoletów lub do ośmiu sztuk pistoletowo-karabinowego miksu. Można też dostać pozwolenie na broń kolekcjonerską, ale musi być to sprecyzowany rodzaj kolekcji (np. brytyjska broń krótka sprzed II Wojny Światowej).

Niemcy

Niestety nie udało mi się znaleźć żadnych wiarygodnych danych na temat brutalnych przestępstw w Niemczech, lecz w 2011 roku na 100 000 osób przypadało 0,8 morderstw, co jest liczbą niezwykle małą. Na [tej] stronie Wikipedii nasi zachodni sąsiedzi znajdują się na 17. miejscu spośród krajów najmniej „morderczych”.

W Niemczech polityka posiadania broni przez cywili jest bardzo restrykcyjna. Prawa niemieckie należą do najbardziej restrykcyjnych na świecie. Żeby zdobyć broń, trzeba oczywiście być w odpowiednim wieku – w Niemczech jest to 18 lat. Ponadto trzeba być wiarygodnym i trzeba posiadać ekspercką wiedzę oraz potrzebę posiadania broni (i potrzebą tą nie może być samoobrona). Jeśli nie masz wiedzy lub potrzeby, też możesz kupić broń, ale będzie ona zablokowana przez sprzedającego oraz nie będziesz mógł kupić i posiadać amunicji. W Niemczech zarejestrowanych jest około 4 milionów legalnych posiadaczy broni, co na kraj z liczebnością ponad 80 milionów stanowi około 5%, czyli niedużo w porównaniu do USA, gdzie te liczby osiągały dla prawie każdego stanu wartość wyższą. Mimo tego na 100 osób przypada aż 30.3 sztuk broni, czyli stosunkowo dużo (14. miejsce na świecie).

Finlandia

W Finlandii na 100 mieszkańców przypadają 29,1 sztuki broni, co jest szesnastym wynikiem na świecie. Co ciekawe, tylko 14% morderstw następuje z użyciem broni, co jest wynikiem niskim (na świecie jest to około 60%). Tych morderstw na 100 000 osób przypada 1,6 (2012), czyli wciąż niedużo w porównaniu do Stanów. Jednak po danych amerykańskich wszystkie inne europejskie będą się wydawały niższe, bo średnia całej Europy (3,0) jest niższa niż ta amerykańska (4,7). Brutalnych przestępstw na 100 000 osób przypada natomiast aż 571,89 (dane z 2004, teraz może być mniej).

W Finlandii broń można mieć tylko z ważną licencją. Do każdej sztuki broni potrzebna jest osobna licencja, ale liczba licencji nie jest ograniczona. Ponadto właściciel broni zobowiązany jest do trzymania jej w bezpiecznym miejscu – tak, by nie można było jej ukraść. Broń można nosić tylko z miejsca, w którym jest trzymana, do miejsca jej użycia – na przykład na polowanie (aż 60% licencji jest wydawanych w tym celu). Jak zdobyć licencję? Po pierwsze, musisz mieć sensowny powód (samoobrona nie jest sensownym powodem, ale jest nim na przykład polowanie lub sport) i dowód na jego prawdziwość. Po drugie (i ostatnie), trzeba mieć czystą historię kryminalną – nawet jeżdżenie za szybko samochodem może doprowadzić do nieotrzymania licencji, a także jej utracenia przez posiadacza.

Są typy broni niemalże kompletnie wyłączone z użytku przez cywili – na przykład broń automatyczna, materiały wybuchowe, czy broń odtylcowa. Można je uzyskać tylko w celach kolekcjonerskich.

Polska

I w końcu ten moment, na który wszyscy czekaliśmy. Nasza kochana Polska. Jak sprawa broni wygląda w naszym kraju?

Na początek statystyki – 1,3 sztuk broni na 100 osób (malutko), 1,2 zabójstw na 100 000 osób (też malutko). Na 100 000 mieszkańców przypada 36,6 brutalnych przestępstw (chyba że nie liczyli w tym zestawieniu morderstw i gwałtów – wtedy policzcie to jako 46,5, ale to wciąż niedużo w porównaniu do innych krajów). (Uwierzycie, że nie udało mi się znaleźć tych danych po polsku? Jak zawsze strony obcojęzyczne są lepsze pod tym względem… *długie westchnięcie* Za to dowiedziałam się, że w stanie Ohio jest miasteczko o nazwie Poland, hehe [klik]).

Jak w Polsce zdobyć broń? Aby złożyć wniosek, trzeba mieć skończone 21 lat, na stałe mieszkać w Polsce, posiadać pełną zdolność do czynności prawnych, posiadać zdolność fizyczną i psychiczną do posiadania broni (orzeczenie lekarskie i psychologiczne), uzyskać opinię Komendanta Komisariatu Policji odpowiedniej do miejsca zamieszkania. Ponadto nie można być skazanym za umyślne przestępstwa prawomocnym wyrokiem sądu. Należy także posiadać ważną przyczynę posiadania broni, taką jak łowiectwo, sport, kolekcjonerstwo, obrona własna – w każdym z tych przypadków trzeba jednak przedstawić odgórny dokument potwierdzający go, np. zaświadczenie zarządu okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego lub dokument Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego potwierdzający posiadanie kwalifikacji sportowych. Tyle tej biurokracji, że Polska jest na 142. pozycji ze 178 krajów pod tym względem (jest to najgorszy wynik wśród krajów Unii Europejskiej).

Kraje europejskie w pigułce

(Ale tylko te wyżej, bo wszystkich jest za dużo jak na tak króciutki (i tak już za długi) post.)

Kraj Brutalne przestępstwa
/100 000 mieszkańców
Morderstwa
/100 000 mieszkańców
Broń/100 mieszkańców
Serbia (brak danych) 1,2 58,2
Szwajcaria między 132,9 a 596,9 1,07 45,7
Szwecja ponad 1000 0,7 31,6
Niemcy (brak danych) 0,8 30,3
Finlandia 571,89 1,6 29,1
Polska więcej niż 36,6 1,2 1,3

Małe podsumowanie

„Ci źli” (hehe) zawsze znajdą sobie broń i tak, więc prawo do posiadania broni dotyczy tylko obywateli, którzy chcą się bronić, a nie atakować, bo atakujący i tak wezmą broń na nielegalu. Na przykład w Waszyngtonie, gdzie niecałe 4% obywateli ma broń, aż 75% przestępstw było z udziałem broni, a ja szczerze wątpię, by te 4% było aż tak negatywnie nastawione do świata. Rezultatem jest najwyższy współczynnik popełnionych przestępstw w całych Stanach Zjednoczonych.

Liczba przestępstw nie zależy tylko od liczby broni, ale też od wielu innych czynników – mentalności społeczeństwa, współczynnika bezrobocia, itd. Dlatego właśnie w niektórych krajach/stanach z podobnym współczynnikiem popełnianych przestępstw, liczba broni może różnić się znacząco i tak naprawdę ma niewielkie znaczenie. Choć oczywiście z bronią łatwiej jest popełnić jakąś zbrodnię, ale jak pisałam w poprzednim akapicie – jak ktoś chce, to broń sobie załatwi nielegalnie.

Drugą część wpisu możesz przeczytać tutaj.


Spodobał Ci się ten wpis? Udostępnij go na Facebooku!

Polub nas na Facebooku i obserwuj na instagramie, by nie przegapić kolejnych wpisów.


 

Bibliografia dla chętnych:
[1] http://en.wikipedia.org/wiki/Crime_in_the_United_States
[2] http://www.fbi.gov/about-us/cjis/ucr/crime-in-the-u.s/2013/crime-in-the-u.s.-2013/tables/4tabledatadecoverviewpdf/table_4_crime_in_the_united_states_by_region_geographic_division_and_state_2012-2013.xls
[3] http://en.wikipedia.org/wiki/United_States_cities_by_crime_rate
[4] http://wykop.ginden.pl/gun_law_america.html
[5] http://en.wikipedia.org/wiki/Gun_laws_in_the_United_States_by_state
[6] http://en.wikipedia.org/wiki/Overview_of_gun_laws_by_nation
[7] http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_intentional_homicide_rate
[8] http://en.wikipedia.org/wiki/Violent_crime
[9] http://en.wikipedia.org/wiki/Crime_in_Switzerland
[10] http://en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_Switzerland
[11] http://en.wikipedia.org/wiki/Crime_in_Finland
[12] http://en.wikipedia.org/wiki/Gun_politics_in_Finland
[13] http://en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_Finland
[14] http://en.wikipedia.org/wiki/Gun_violence_in_the_United_States_by_state
[15] http://en.wikipedia.org/wiki/Number_of_guns_per_capita_by_country
[16] http://en.wikipedia.org/wiki/Crime_in_Sweden
[17] https://www.osac.gov/pages/contentreportdetails.aspx?cid=12192
[18] http://www.bankier.pl/wiadomosc/Jak-uzyskac-pozwolenie-na-bron-3080765.html
[19] http://pl.wikipedia.org/wiki/Pozwolenie_na_bro%C5%84

Advertisements

Informacje o Edzia

Studentka informatyki, która w wolnym czasie lubi biegać po lesie z karabinem. Nałogowo czyta powieści Stephena Kinga (i nie tylko) i pije herbatę. Jest wytrzymała, systematyczna i punktualna. Można o niej powiedzieć, że jest wzorową uczennicą, grzeczniutką i milusią. Ci, którzy tak mówią, nie widzieli jej z karabinem w ręku. Jeśli Cię nie lubi, lepiej uciekaj albo od razu skocz z mostu. Pomimo trójki młodszego rodzeństwa uwielbia dzieci. Najchętniej kupiłaby grupkę małych Murzyniątek i niańczyłaby je. Mistrzyni Photoshopa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Inne i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Powszechnie dostępna broń?

  1. viktimvkt pisze:

    Gdy mowa o broni i łatwiejszym dostępie do niej, to od razu przychodzą mi do głowy takie trzy przykłady:
    1. Gdzieś kiedyś przeczytałem o takim eksperymencie, jaki zrobiono w USA (konkretnie w Teksasie i w NY) – na plac zabaw podrzucono prawdziwą broń, załadowaną jednak lipną amunicją. Chcieli zobaczyć, co dzieciaki z tym zrobią. Teksas – dziecko, które znalazło broń, zabezpieczyło ją i odniosło na najbliższy posterunek policji. NY – dzieci się bronią bawiły.
    2. Przykład z gry LA Noire, z samego początku. Policjanci wezwani do zabójstwa. W toku śledztwa znajdują broń. Pierwsze co robią – jadą do sklepu z bronią. Tam, w księdze zakupów odnajdują po numerze seryjnym nazwisko i adres zamieszkania tego, który tę broń kupił. W zasadzie w ciągu kilku godzin podejrzany był już w areszcie.
    3. Gdy broń trudno zdobyć, „ortalionowi rycerze” i inni czują się bezpieczniej. Gdyby nie było – trochę by się obawiali (sensowny kontrargument – gdyby przy ataku zobaczyli, że mamy broń, ich kontrreakcja mogłaby być inna, z obawy o utratę życia).

    Podsumowując – nie jestem za pełnym łatwym dostępem do broni, ale za liberalizacją przepisów. Osobiście chciałbym móc posiadać, powiedzmy, Glocka, jednak nie do obrony własnej (bo nie potrzebuję), lecz na strzelnicę, do ćwiczeń. Wiem jednak, że z polskim prawem jest tak cudownie, że, z racji że jestem zmuszony leczyć się psychiatrycznie, to z automatu mogłoby mnie skreślić. Są jednak sytuacje, że broń ewidentnie mogła(by) uratować komuś życie. Ale Polska jak to Polska – zawsze pod prąd, zawsze wbrew innym. Wieczny buntownik.

    Dziękuję za uwagę.

    -V.

    Lubię

    • edyciozaur pisze:

      1. Tak jak napisałam w moim poście – to nie zależy od broni czy łatwego dostępu do niej, ale od ludzi. Twój przykład ilustruje to perfekcyjnie.
      2. Ale jeśli broń byłaby nielegalna, nie znaleźliby jej, bo broń nielegalna raczej nie jest nigdzie zarejestrowana. Choć oczywiście rejestrowaną broń znaleźć dużo łatwiej. W wielu filmach jest to wykorzystywane 🙂

      Myślę, że akurat fakt, że leczysz się psychiatrycznie, ma znaczenie przy dostępie do broni. Chyba sam najlepiej wiesz, jak to wygląda. Z osobami leczącymi się psychiatrycznie sprawa powinna być zaakceptowana przez psychiatrę, aczkolwiek wątpię, by jakikolwiek psychiatra wziął na siebie taką odpowiedzialność. Tak samo jak chirurg nie zgodziłby się na udział sportowca ze złamaną nogą w zawodach lekkoatletycznych – dla jego własnego dobra. Chyba że by wyzdrowiał 😉

      Lubię

      • viktimvkt pisze:

        Nie do końca się zrozumieliśmy. Wiesz co miał zobrazować drugi punkt? Wiele osób twierdzi, że łatwiejszy dostęp do broni doprowadzi do większej ilości przestępstw z jej użyciem. Drugi punkt pokazuje jak by się to najpewniej skończyło – szybko by podejrzanego znaleźli, gdyby był na tyle głupi, że z bronią kupioną legalnie postanowił coś zrobić.

        Zaś fakt o leczeniu psychiatrycznym podałem z innego powodu, specjalnie nie mówiłem wtedy dlaczego. Ja leczę się psychiatrycznie ze względu na problemy z depresją. Najprędzej skrzywdziłbym samego siebie, a nie innych. Jednak są też osoby skierowane na leczenie, gdyż są psychopatami. Jednak obie grupy są traktowane jednakowo, czytaj: wszyscy są zrównani do tej drugiej. Niewielu osobom chce się dokładnie zagłębiać w temat. To tak jak ze skazanymi. Miałem znajomą, której groził poprawczak za to, że na trzeźwo wlała gościowi tak, że teraz jest na wózku (rzekomo obrażał jej bliskich). Miałem też inną, która po pijaku wdała się w jakąś dużo mniej groźną bójkę. I tak samo – wyrok w zasadzie skazujący, obie postrzegane tak samo, a różnica, mniejsza czy większa, jest.

        Lubię

        • edyciozaur pisze:

          Już teraz źle to się kończy, gdy ktoś z bronią kupioną legalnie postanawia coś zrobić. Jak ktoś kupuje broń w celach przestępczych (i nie jest głupi), robi to nielegalnie, bo wie, że właściciela broni legalnej prędzej lub później znajdą.

          Jednak kogoś byś skrzywdził. Nie zapominaj, że jesteś człowiekiem, a Polska ma ujemny przyrost naturalny 😉
          Doskonale rozumiem, co miałeś na myśli, jednak wciąż uważam, że pozwolenie na broń dla osób leczących się psychiatrycznie powinno być wydawane za zgodą psychiatry, który taką osobę leczy. On Cię na pewno dobrze zna i wie, jak to mogłoby się skończyć. Bez względu na to, czy masz depresję, czy jesteś po prostu psychopatą. I nie wydaje mi się, by było to zrównywanie do jednego poziomu, bo każdy taki przypadek byłby oceniany indywidualnie. Szczerze mówiąc, nie wiem, jak dokładnie jest teraz, ale jeśli osoby leczone psychiatrycznie są po prostu spychane do kategorii „lol, nope”, to wtedy masz jak najbardziej rację i uważam, że prawo powinno rozróżniać takie przypadki.

          Lubię

          • viktimvkt pisze:

            Dlatego mówię, że argument, iż byłoby więcej przestępstw z bronią, jest debilny – do celów przestępczych i tak by próbowali dorwać na lewo.
            Ale ja nie twierdzę, że nie powinno być obowiązku zgody na broń dla takiej osoby. Po prostu obawiam się, że w większości przypadków jest tak samo, jak w wielu innych sprawach – wszyscy są sprowadzani do wspólnego mianownika, którym jest ta gorsza część. Nie ubiegałem się o pozwolenie, nie miałem broni w ręku nawet nigdy, więc nie wiem jak to jest – to wyłącznie moje przypuszczenia.

            Lubię

  2. Pingback: Polaku, jesteś zerem! | Niepoprawni Politycznie

  3. Pingback: Podsumowanie roku 2015! | Blog Niewidzialnych

  4. Pingback: Powszechnie dostępna broń? cz. II | Blog Niewidzialnych

  5. Polak pisze:

    Nie oszukujmy, ani Policja ani Rząd, urzędnicy, prawnicy, prawo ustanowione przez Parlament NIE OBRONI Ciebie i twojej Rodziny przed NAPASTNIKIEM na ulicy czy w domu!!!!! POLACY ŻYJECIE W ŚNIE NA JAWIE!!! Przemoc była i jest. Uwaga! Teraz mała dygresja(naprawdę ciekawe). Przekrój majętności polaków jest GIGANTYCZNYCH ROZMIARÓW!!! Cała grupa społeczeństwa pracująca w sektorach finansowych na pensjach w granicach 4tys. na miesiąc do nawet 12tys. ,15tys. i wyżej dążą do odcięcia się od reszty społeczeństwa!!!Tak Tak , to nie jest wyssane z palca. Jak się przejedziecie np. po obrzeżach miasta Łodzi, zobaczycie NOWOCZESNE OSIEDLA MIESZKALNE . Najczęściej są szeregowej zabudowy ze szczelnym ogrodzeniem o bramą na pilota. Przykład z gmap(https://www.google.de/maps/@51.7311518,19.4322552,3a,30y,316.96h,90t/data=!3m6!1e1!3m4!1sGlfHZ4qr1F0WDXKjeN_7Hg!2e0!7i13312!8i6656!6m1!1e1) . Oni są bezpieczni!!!

    Lubię

  6. Nowy z Tarnowa pisze:

    W Polsce problemy są dwa. Z bronią ogólnie – dochodzą koszty przechowywania (trzeba mieć sejf, ostatnio nawet na pistolet). Z bronią do samoobrony – nie dość spełnić wymagania plus minus obiektywnie sprawdzalne, trzeba jeszcze podlegać „realnemu, stałemu i ponadprzeciętnemu” zagrożeniu. Czy takowe zachodzi – decyduje po uważaniu właściwy komendant Policji. Z reguły uznaje, że nie zachodzi. A jeśli taki niezagrożony potem dostanie w czapę – no cóż, zdarza się…

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s