Kobiety w airsofcie

W ostatnim czasie przeprowadziłam ankietę na temat kobiet zajmujących się airsoftem. W dzisiejszym poście zobaczycie jej wyniki – skąd się biorą asgejki, jak często często można zobaczyć ten gatunek w naturalnym środowisku (czytaj: na strzelankach) i czy mają własną replikę. Poznacie gimbuskę Natalkę i jej sekrety życiowe, oraz dowiecie się, jak uzbierać na nową replikę od świetnej ekonomistki. Przekonam was, dlaczego warto zrezygnować z życia towarzyskiego dla airsoftu i przestawię najlepszy sposób na zerwanie z dziewczyną.

tapeta2

Źródło: www.softair.hu

Większość airsoftowiczek jest w przedziale wiekowym 15-20 lat. O sporcie dowiedziały się od chłopaka bądź kolegi.

 „Dzisiaj po tym, jak wyprostowałam włosy i pogadałam przez jedynie trzy godziny z Kinią, zadzwonił mój kochany Wojtuś. Gadał dużo niezrozumiałych dla mnie słów, wspomniał coś o strzelaniu, wojnie i karabinach. Zaczęłam się przez to zastanawiać, czy nie wyjechać do dziadków na wieś, bo w streszczeniu lektury „Kamienie na szaniec”, którą ta głupia baba od polaka chciała, żebym przeczytała, było coś, że dziewczyna wyjechała na wieś i przeżyła. Zdecydowanie wolę film. Po dłuższym przemyśleniu stwierdziłam jednak, że nie mogłabym żyć w pobliżu krów, nie mając prostownicy, więc się rozmyśliłam. Wolę umierać w mieście. Ale jaka wgl wojna? Bez sensu. Ten Wojtek to jednak głupoty plecie. Nie przejmując się tym dłużej, znów zadzwoniłam do Kini, od której dowiedziałam się, że Edek zerwał z Anką! Niemożliwe! Nasze ploteczky przerwała mama, która zrobiła mi awanturę o to, że gadam z Kingą zamiast się uczyć. Przecież ja się uczę. Kontaktów międzyludzkich, o. Po południu przyszedł Wojtek, tak się go przestraszyłam, masakra. Wyglądał jak Ci bandyci na filmach – w moro i z maską. Powiedział, że się umówiliśmy na 13.00 na przystanku koło mojego domu. Ups, chyba nie usłyszałam jak to mówił, bo malowałam paznokcie (taki ładny lakier kupiłam!). Dlatego zaistniało to całe zamieszanie. Po krótkiej sprzeczce z mamą pojechaliśmy autobusem do jakiegoś lasu, brr. Szkoda że wzięłam ze sobą tylko koturny, myślałam że skręcę kostkę. Dostałam od mojego chłopaczka taką dziwną, metalową, czarną rurę. Powiedział, że wytłumaczy mi, co to jest, na miejscu. (Tylko gdzie „to miejsce”, Internet mi tu nie działa!) Trochę głębiej w lesie spotkaliśmy grupkę chłopaków ubranych tak jak Wojtek, w dodatku trzymających w rekach jakieś wielkie pistolety! Wszyscy sprawiali wrażenie, jakby nie wychodzili z lasu od tygodnia, a nasze przybycie wzbudziło w nich wielkie zamieszanie. „Łoooo dziewczyna” „Łoooo dziewczyna z ASG” „Łooo dziewczyna z granatnikiem ASG„. Czułam się świetnie, jak na wybiegu! W końcu ktoś docenił moją nadzwyczajność.”

kobieta-w-wojsku

źródło: www.militaryfox.com

28% (najwięcej pkt. proc.) kobiet interesuje się tym od 3-5 lat i chodzi na strzelanki przynajmniej raz w tygodniu (37%).

„Rano poszłam od razu do szkoły, nie przejmując się zbytnio śniadaniem. Miałam dzisiaj tyle rzeczy do załatwienia! Po południu idę przestrzelać nową replikę, bo o 17.00 jest trening taktyki zielonej. Pierwszą moją lekcją była historia. Zapomniałam, że trzeba było oddać na dzisiaj referaty, przecież wczoraj miałam fabularną grę w pobliskim lesie. Nauczycielka o dziwo nie przyjęła tej wymówki i dostałam koleją jedynkę. Jeszcze trochę i nie zdam. Na przerwie przestałam się przejmować moimi ocenami, bo zagadał do mnie najprzystojniejszy chłopak w całej szkole! I w dodatku chciał się umówić ze mną dzisiaj do kina. Wszystkie koleżanki bardzo mi zazdrościły, ale ja nie mogę sobie pozwolić na taką stratę czasu. Muszę poćwiczyć dzisiaj z moją ekipą szybkie zmienianie magazynków. Jeśli dzisiaj nie przyjdę, to chłopcy będą to robić szybciej! Na to nie mogę pozwolić, no nie mogę. Wszystkie dziewczyny zaczęły się ze mnie śmiać, bo od czterech lat nie prowadzę według nich życia towarzyskiego. A te wszystkie strzelanki? Treningi? One to jednak głupie są.”

151458_kobieta-makijaz-karabin-ak-47

Ponad połowa airsoftowiczek działa w zorganizowanej grupie i ma więcej niż jedną replikę.

„Obudziłam się dzisiaj o 6.00 w mojej malutkiej kawalerce i wstając potknęłam się o stos szpeju walający się wokół łóżka. Zerknęłam do lodówki, gdzie znalazłam jogurt, który zjadłam szybko na śniadanie. Wczoraj nie było takich luksusów. Za dwie godziny byłam umówiona z kolesiem, który chce kupić ode mnie telewizor. Mam nadzieję, że kasa z niego starczy przynajmniej na m13 od Z&Z, która jest regulaminowa w naszym teamie, jako replika główna do CQB. Poszłam do mojego pokoju, by wyjąć z szafy ulubioną bluzkę, ale przypomniałam sobie, że sprzedałam ją żeby mieć kasę na rękawiczki taktyczne z GunFrejera. Zamiast niej założyłam regulaminowego combat shirta i po wypiciu gorącej wody (kawa jest dla frajerów, którym wystarcza jedna replika, phi) poszłam na spotkanie. Po długich pertraktacjach udało mi się wytargować cenę telewizora na taką, że starczy mi jeszcze na taniego boczniaka!  Idąc po pierogi do „Stonki” zdałam sobie sprawę, że nie mam nic na koncie, a przecież nie mogę wydać pieniędzy przeznaczonych na m13. Niestety resztkę pensji wydałam na snajperkę dla drużyny. Ehhh, znowu skończę bez jedzenia. Już się przyzwyczaiłam, ostatnio rezygnowałam z obiadu przez dwa dni, żeby kupić menażkę. Przecież ciepłe jedzenie w lesie to podstawa. Tak napisał Niedźwiedź Grylls w książce survivalowej. Wieczorem zamówiłam na nowazelandiagun.com moje nowe repliki. Będę musiała niedługo też zainwestować w drugą udową ładownicę, bo nie wiem gdzie zmieszczę już 4 pistolet (wiecie, jeden z blow backiem do realistycznego strzelania statycznego, drugi, jako boczniak w CQB, trzeci, jako ostateczny ratunek w zielonej, a czwarty jakby któryś się zepsuł). Ale to już jutro, bo chcę pójść spać przed tym jak poczuję skutki niedożywienia. Dobranoc. (Przy ścieleniu łóżka wypadło z kołdry mp5, które szukałam ostatnio w całym domu! CZAD!)”

Women Military Costumes 268
źródło: www.militaryfox.com

66% dziewczyn nie zajmuje się rekonstrukcją ulubionych jednostek, jednak zdecydowana większość interesuje się wojskowością, militariami bądź historią związaną z nimi.

„Wczoraj byłam na imprezie i teraz obudziłam się z kacem wielkim jak U-bot. Będąc w kuchni napiłam się wody, która dała mi tyle przyjemności co odepchnięcie armii czerwonej spod Warszawy w 1920. Idąc na przystanek tramwajowy około 10 rano, przeszłam obok wyburzanego, zabytkowego bunkra. Jak ci robotnicy mogli to robić? Zachowali się jak Rzymianie po zdobyciu Masady. Gdy przypatrywałam się tym potworom, dostałam esemesa od Marka. Zerwał ze mną przez komórkę, postępując gorzej niż Włosi w 1915 przechodząc na stronę aliantów. Powiedział mi że jestem monotematyczna! Gdyby powiedział coś takiego carycy Katarzynie to biegłby nago dookoła Kremla. Do tego okazało się że woli dziewczynę z twarzą jak Star 266 i zdradzał mnie z nią od pół roku. Ech, co za dzień. Na szczęście spotykamy się zaraz z przyjaciółkami i będziemy robić Jałta Party – jak się upijemy będziemy grać w „Wojnę w Europie”. Może w końcu dziewczyny przyprowadzą jakiegoś przystojnego Aryjczyka albo gentlemana porównywalnego z kapitanem Royal Navy z czasów kolonialnych? Mniam. Jadłabym jak głodny żołnierz MRE. Do tego pojutrze strzelanka. Jaram się jak Berlin w 45′. Lubię biegać po lasach z karabinem. Czuje się wtedy jak powstaniec z Republiki Pińczowskiej. Już po imprezie. Mieszkanie koleżanki przypomina Londyn po wielkim pożarze, a ja wracam do siebie w towarzystwie faceta o aparycji przedwojennego oficera ułanów.”

314140

źródło: wall.alphacoders.com

 

O autorze:

Agnieszka Bujak – niby nieduża wzrostem, ale za to wielka duchem, choć nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę. Ambitna; daje z siebie wszystko w każdej sytuacji. Jeśli tylko czegoś się podejmie, a pomysłów ma milion na minutę, już wiedz, że niedługo zamieni się to w złoto, diamenty i mundur w marpacie. Najbardziej na świecie kocha swojego kałasznikowa Piotrusia. Jest bardzo aktywna i lubi bezinteresownie pomagać ludziom. Mieszka Na Polance, ale woli las i wodę. Sprzedaje NAJLEPSZE wyrzutnie. Robi ładne rzeczy, czyta komiksy o małych kaczuszkach i podsłuchuje prysznicowe przyśpiewki pozostałych autorów.


Spodobał Ci się ten wpis? Udostępnij go na Facebooku!

Polub nas na Facebooku i obserwuj na instagramie, by nie przegapić kolejnych wpisów.

Zapisz

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ASG, Inne, Rozrywka i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Kobiety w airsofcie

  1. Pingback: Niewidzialne podsumowanie miesiąca | Blog Niewidzialnych

  2. Pingback: Niewidzialne podsumowanie roku 2014 | Blog Niewidzialnych

  3. Pingback: Blog Niewidzialnych ma już pół roku! | Blog Niewidzialnych

  4. Pingback: Blog ma rok! | Blog Niewidzialnych

  5. Pingback: Cztery typy dziewczyn na strzelankach | Blog Niewidzialnych

  6. Pingback: Jak dobrze spakować plecak? | Blog Niewidzialnych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s